EUROPEJSKA KOMISJA PRAW CZŁOWIEKA
DRUGA IZBA
DECYZJA
W KWESTII DOPUSZCZALNOŚCI
Skargi nr 28848/95
wniesionej przez Wandę Kaźmierczak
przeciwko Polsce
Europejska Komisja Praw Człowieka (Druga Izba) zasiadając przy drzwiach zamkniętych w dniu 9 września 1998 r., w obecności następujących członków:
Panowie
J.-C. Geus, Przewodniczący
M. A. Nowicki
G. Jörundsson,
A. Gözübüyük,
J.-C. Soyer,
H. Danelius,
Pani
G. H. Thune,
Panowie
F. Martínez,
I. Cabral Barreto,
D. Šváby,
P. Lorenzen,
E. Bieliűnas,
E. A. Alkema,
A. Arabadjiev
Pani
M.-T. Schoepfer, Sekretarz Drugiej Izby;
Zważywszy na artykuł 25 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności;
Zważywszy na skargę wniesioną w dniu 4 marca 1994 r. przez Wandę Kaźmierczak przeciwko Polsce i zarejestrowaną w dniu 4 października 1995 r. pod numerem 28848/95;
Zważywszy na:
– sprawozdania, o których mowa w artykule 47 Regulaminu Postępowania Komisji;
– uwagi przedłożone przez pozwany Rząd w dniu 21 października 1997 r. oraz uwagi przedłożone w odpowiedzi przez skarżącą w dniu 15 grudnia 1997 r.;
Obradując;
Wydaje następującą decyzję:
Fakty
Skarżąca, obywatelka polska urodzona w 1915 r., jest emerytką zamieszkałą w Przedborzu, Polska.
Fakty sprawy przedstawione przez strony mogą być streszczone następująco.Szczególne okoliczności sprawy
W dniu 7 grudnia 1989 r. więźniowie Zakładu Karnego w Czarnem rozpoczęli bunt. Protestowali oni w związku z ustawą amnestyjną z dnia 7 grudnia 1989 r., która wbrew obietnicom złożonym przez różnych polskich polityków nie objęła skazanych recydywistów.
W buncie udział wziął syn skarżącej, który w Zakładzie Karnym w Czarnem odbywał karę pozbawienia wolności od dnia 26 września 1989 r. W tamtym czasie przetrzymywano tam 1.446 osób. W dniach 7-8 grudnia 1989 r. więźniowie opuścili swe cele, wszczęli pożary
w niektórych pomieszczeniach zakładu i zabarykadowali wejście do zakładu karnego. W dniu
8 grudnia 1989 r. o północy dwustu funkcjonariuszy Służby Więziennej, uzbrojonych w granaty z gazem łzawiącym, pałki gumowe i tarcze usiłowało stłumić bunt. Po blisko dwóch godzinach walki z więźniami i pożarem, funkcjonariusze, zostali wypchnięci poza obręb zakładu karnego. W dniu 9 grudnia 1989 r. połączone siły bezpieczeństwa składające się z oddziału wojskowego, policji i strażników więziennych uzbrojonych w broń palną, działając za zgodą Prezydium Rządu, wkroczyły na teren zakładu karnego. Podczas walki z więźniami siły bezpieczeństwa użyły najpierw granatów z gazem łzawiącym i armatek wodnych, a następnie do więźniów oddano strzały. W rezultacie sześciu więźniów, włącznie z synem skarżącej, zastrzelono, a ponad dwustu odniosło rany.
Następnie, w nieustalonym dniu, Prokuratura Wojewódzka w Słupsku wszczęła z urzędu postępowanie karne, mające na celu zbadanie okoliczności towarzyszących użyciu broni palnej przez funkcjonariuszy, którzy tłumili bunt.
W 1991 r., w nieustalonym dniu, skarżąca wniosła do Ministra Sprawiedliwości skargę dotyczącą przewlekłości postępowania wyjaśniającego związanego ze śmiercią jej syna, co
w jej opinii stanowiło przeszkodę do wniesienia powództwa o odszkodowanie za śmierć jej syna. W swej odpowiedzi z dnia 3 sierpnia 1991 r. Minister Sprawiedliwości (Centralny Zarząd Zakładów Karnych) poinformował skarżącą, że pomimo toczącego się nadal postępowania karnego, może ona wnieść takie powództwo w każdym czasie.
W dniu 4 grudnia 1991 r. skarżąca pozwała Skarb Państwa w osobie Zakładu Karnego
w Czarnem do Sądu Wojewódzkiego w Słupsku, dochodząc odszkodowania za śmierć swego syna. Wniosła ona również do sądu o zwolnienie z kosztów sądowych oraz ustanowienie adwokata z urzędu. Sąd uwzględnił wniosek w dniu 9 stycznia 1992 r. oraz wyznaczył termin rozprawy na dzień 17 marca 1992 r.
W dniu 4 marca 1992 r. pozwany złożył odpowiedź na pozew skarżącej, podnosząc, że postępowanie powinno być zawieszone na podstawie artykułu 177 § 1 pkt. 4 kodeksu postępowania cywilnego, ponieważ nadal toczyło się śledztwo w sprawie okoliczności śmierci syna skarżącej, a jego wynik będzie miał wpływ na rozstrzygnięcie o jej roszczeniu.
Podczas rozprawy w dniu 17 marca 1992 r. skarżąca reprezentowana była przez ustano-wionego z urzędu adwokata. Sąd na wniosek obydwu stron wydał postępowanie o zawieszeniu postępowania do czasu zakończenia postępowania karnego związanego z użyciem broni palnej w Zakładzie Karnym w Czarnem.
Następnie, sześciokrotnie pomiędzy kwietniem 1992 r. a sierpniem 1993 r., skarżąca wnosiła do Prokuratury Wojewódzkiej w Słupsku skargi na przewlekłość przedmiotowego postępowania karnego.
W dniu 23 grudnia 1993 r. Prokuratura Wojewódzka w Słupsku umorzyła postępowanie
w sprawie, w związku z faktem, że niemożliwym było ustalenie, który z funkcjonariuszy oddał strzały do syna skarżącej i innych więźniów. Ponadto prokurator stwierdził, że nie popełniono przestępstwa, ponieważ funkcjonariusze użyli broni palnej zgodnie z odpowiednim rozporzą-dzeniem Ministra Sprawiedliwości i na podstawie zgodnej z prawem decyzji Prezydium Rządu Polskiego. Ustalenia te oparte były na kilku sprawozdaniach biegłych z zakresu medycyny
i innych dziedzin, włącznie z biegłymi z zakresu medycyny sądowej, balistyki oraz daktyloskopii. Z postanowienia o umorzeniu wynika, że w toku śledztwa prokurator przesłuchał prawie trzystu funkcjonariuszy biorących udział w tłumieniu buntu oraz ponad dwustu więźniów. W dniu 1 lutego 1994 r. skarżąca złożyła zażalenie na powyższe postanowienie.
W dniu 13 marca 1995 r. Prokuratura Apelacyjna utrzymała w mocy postanowienie prokuratury pierwszej instancji.
W międzyczasie, w dniu 7 lutego 1994 r. skarżąca wniosła do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej skargę w związku z wolno toczącym się śledztwem w sprawie okoliczności postrzelenia jej syna, wnosząc o interwencję w jej imieniu. W swojej odpowiedzi z dnia 17 lutego 1994 r. Prezydent poinformował skarżącą, że nie jest w stanie wpływać na jakiekolwiek sądowe lub inne postępowanie, ponieważ władze sądowe i prokuratorskie są w toku wykonywania swoich obowiązków całkowicie niezależne od organów wykonawczych.
W dniu 28 czerwca 1995 r. Sąd Wojewódzki w Słupsku skierował do skarżącej pismo
z pytaniem, czy w związku z wynikiem przedmiotowego postępowania karnego, a w szcze-gólności w związku z ustaleniem, że nie popełniono przestępstwa, ma zamiar kontynuować swoją sprawę. W dniu 12 lipca 1994 r. skarżąca poinformowała sąd, że ma zamiar kontynuować sprawę, ponieważ wszczęła ją bez względu na wynik śledztwa. Najwyraźniej oparła się na artykule 419 kodeksu cywilnego, wnosząc do sądu o przyznanie jej odszkodowania na podstawie tzw. „zasady współżycia społecznego”.
W dniu 28 września 1995 r. Sąd Wojewódzki w Słupsku zarządził, że w dniu 12 października 1995 r. skarżąca zostanie przesłuchana przed sądem rejonowym wg miejsca swego zamieszkania, tzn. przed Sądem Rejonowym w Radomsku.
Kolejna rozprawa przed Sądem Wojewódzkim w Słupsku wyznaczona została na dzień 15 lutego 1996 r. Sąd wysłuchał wywodów stron oraz dopuścił materiał zawarty w aktach Prokuratury Wojewódzkiej w Słupsku. Tego samego dnia, mając na względzie ustalenia śledztwa w sprawie użycia broni palnej w Zakładzie Karnym w Czarnem, sąd oddalił powództwo skarżącej. Sąd stwierdził, że Skarb Państwa nie jest odpowiedzialny na podstawie artykułu 417 kodeksu cywilnego za spowodowanie śmierci syna skarżącej, ponieważ siły bezpieczeństwa użyły broni palnej podczas swoich działań zgodnie z prawem. Sąd uznał, że nawet jeśli w świetle tzw. „zasad współżycia społecznego”, o których mowa w artykule 419 kodeksu cywilnego Skarb Państwa jest odpowiedzialny za śmierć syna skarżącej, to fakt, że był on przestępcą i nie przyczyniał się do utrzymania skarżącej, przemawiał za nie przyznaniem jej żądanego odszkodowania. W tym kontekście sąd odwołał się do dokumentacji z Zakładu Karnego w Czarnem, zgodnie z którą syn skarżącej nie pracował podczas odbywania kary pozbawienia wolności.
W dniu 13 czerwca 1996 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w związku z rewizją skarżącej, utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.Właściwe prawo krajowe Odpowiedzialność Państwa z tytułu czynów niedozwolonych.
Artykuły 417 i następne polskiego kodeksu cywilnego nakładają na Skarb Państwa odpowiedzialność zastępczą z tytułu czynów niedozwolonych, popełnionych przez funkcjo-nariuszy państwowych.
Artykuł 417 § 1 kodeksu mówi:
„Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności.”
Zgodnie z szeroko rozwiniętym orzecznictwem polskiego Sądu Najwyższego, powód dochodzący odszkodowania na podstawie powyższego przepisu musi wykazać, że przedmiotowy czyn lub zaniechanie były niezgodne z prawem oraz istniała wina po stronie funkcjonariusza (wyroki Sądu Najwyższego: nr I PR 468/70 z 29.12.70, niepublikowane; nr CR 24/71 z 19.4.71, niepublikowane; nr I CR 152/74 z 11.4.74, niepublikowane).
Jednakże artykuł 418 § 1 kodeksu przewiduje dalsze ograniczenia co do odpowiedzialności Skarbu Państwa w przypadkach, gdzie funkcjonariusz państwowy powoduje szkodę w toku realizacji, lub wykonywania orzeczenia lub zarządzenia wydanego przez organ państwowy.
W takich okolicznościach:
„... Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność tylko wtedy, gdy przy wydaniu orzeczenia lub zarządzenia nastąpiło naruszenie prawa ścigane w trybie postępowania karnego lub dyscyplinarnego, a wina sprawcy szkody została stwierdzona wyrokiem karnym lub orzeczeniem dyscyplinarnym ...”
Tak więc w praktyce cywilne powództwo o odszkodowanie za szkodę, które rzekomo wypływa z czynów funkcjonariuszy państwowych wykonujących swoje obowiązki na podstawie określonego orzeczenia lub zarządzenia wydanego przez władze państwowe może być wniesione pod warunkiem, że czyny te składają się rzeczywiście na przestępstwo karne lub dyscyplinarne. Ponadto powództwo takie nie może być rozstrzygnięte przed zakończeniem postępowania karnego lub dyscyplinarnego, jako że jego wynik jest decydujący dla ustalenia odpowiedzialności Państwa.
Tylko w pewnych przypadkach dotyczących szkody spowodowanej przez zgodny z prawem czyn funkcjonariusza państwowego (np. spowodowanie śmierci lub uszkodzeń ciała poprzez zgodne z prawem działanie podjęte w celu utrzymania porządku publicznego), sąd może, na podstawie artykułu 419 kodeksu cywilnego mówiącego o tzw. „zasadach współżycia społecznego”, przyznać odszkodowanie od Skarbu Państwa bez względu na odpowiedzialność funkcjonariuszy państwowych. Jednakże to powód musi wykazać, że stracił krewnego, od którego mógł się w przyszłości spodziewać utrzymania, lub też jego trudne położenie materialne przemawia za przyznaniem takiego odszkodowania.Zawieszenie postępowania.
Zgodnie z artykułem 173 i następnymi kodeksu postępowania cywilnego sąd może zawiesić postępowanie cywilne bądź z urzędu, bądź też na wniosek stron. Artykuł 177 § 1 kodeksu
w odpowiednim zakresie brzmi:
„Sąd może zawiesić postępowanie z urzędu:
...
4) jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej lub dyscyplinarnej mogłoby wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej.”
Artykuł 180 § 1 kodeksu w odpowiednim zakresie brzmi:
„Sąd postanowi podjąć postępowanie z urzędu, gdy ustanie przyczyna zawieszenia,
w szczególności:
...
4) gdy rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego postępowania – z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia kończącego to postępowanie; sąd może jednak
i przedtem, stosownie do okoliczności, podjąć dalsze postępowanie.”Krajowe środki odwoławcze w związku z długością postępowania.
Polski kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje żadnych określonych środków
w związku z bezczynnością ze strony sądów. W tamtym czasie kodeks przewidywał dwa środki zaskarżenia: apelację (która na podstawie art. 367nn kodeksu mogła być wniesiona od wyroku sądu pierwszej instancji) oraz zażalenie (które na podstawie art. 394nn kodeksu może być wniesione od postanowień sądu innych niż wyrok).
W odniesieniu do tego ostatniego strona w postępowaniu cywilnym mogła, po pierwsze, wnieść zażalenie od jakiegokolwiek postanowienia sądu pierwszej instancji kończącego postępowanie z przyczyn formalnych, np. umarzającego postępowanie lub odrzucające pozew. Po drugie, strona mogła wnieść takie zażalenie od zarówno postanowień sądu pierwszej instancji, jak i zarządzeń sędziego przewodniczącego odnoszących się do kwestii proce-duralnych, (np. zwrot pozwu powodowi w związku z niespełnieniem wymogów formalnych, przekazanie danej sprawy innemu sądowi, odmowa zwolnienia od kosztów sądowych, zawieszenie postępowania lub odmowa podjęcia zawieszonego postępowania, odrzucenie zażalenia, oddalenie wniosku o wyłączenie sędziego, itp.).
Zarzuty
Skarżąca podnosi zarzut dotyczący nadmiernej długości postępowania w jej sprawie oraz zarzuca, że ograniczono jej dostęp do sądu w związku z wolno toczącym się śledztwem
w sprawie okoliczności śmierci jej syna. Nie powołuje ona żadnego określonego przepisu Konwencji na poparcie swych zarzutów.
Postępowanie przed komisją
Skarga została wniesiona w dniu 4 marca 1994 r. i zarejestrowana w dniu 4 października 1995 r.
W dniu 10 września 1997 r. Komisja podjęła decyzję o powiadomieniu pozwanego Rządu
o skardze.
Uwagi Rządu na piśmie przedłożone zostały w dniu 21 października 1997 r. Skarżąca odpowiedziała w dniu 15 grudnia 1997 r.
Prawo
Skarżąca podnosi zarzut dotyczący nadmiernej długości postępowania w jej sprawie oraz zarzuca, że ograniczono jej dostęp do sądu w związku z wolno toczącym się śledztwem
w sprawie okoliczności śmierci jej syna. Nie powołuje ona żadnego określonego przepisu Konwencji na poparcie swych zarzutów.
Komisja odnotowuje, że zarzut ten ze swej natury wchodzi w zakres artykułu 6 § 1 Konwencji, który w odpowiednim zakresie brzmi:
„Każdy ma prawo do ... rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez ... sąd ... przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym ...”
a) Rząd podnosi, że skarga niniejsza w zakresie, w jakim odnosi się do wydarzeń sprzed 30 kwietnia 1993 r., wykracza poza kompetencję temporalną Komisji. Ta część skargi jest więc niedopuszczalna, będąc niezgodną ratione temporis z przepisami Konwencji w rozumieniu artykułu 27 § 2.
Skarżąca odpowiada, że większa część zaskarżonego postępowania miała miejsce po 30 kwietnia 1993 r.
Komisja odnotowuje, że postępowanie to rozpoczęło się w dniu 4 grudnia 1991 r., kiedy to skarżąca wniosła pozew o odszkodowanie do Sądu Wojewódzkiego w Słupsku, a dobiegło końca w dniu 13 czerwca 1996 r. Odnosi się ono więc do przed 1 maja 1993 r., kiedy nabrała mocy deklaracja, na mocy której Polska uznała prawo indywidualnej petycji. Ponieważ
w deklaracji tej Polska ograniczyła kompetencje Komisji do faktów następujących po deklaracji, Komisja, z powodu swojej kompetencji ratione temporis, może rozpatrywać skargę skarżącej dotyczącą długości tego postępowania tylko w zakresie, w jakim odnosi się ono do okresu po tej dacie. Niemniej jednak, może ona uwzględnić stan osiągnięty w tym postępowaniu na początku okresu podlegającego rozpatrzeniu (zob. nr 7984/77, Dec. 11.7.79, D.R. 16, str. 92).
b) Na podstawie artykułu 26 Konwencji „Komisja może rozpatrywać sprawę dopiero po wykorzystaniu wszystkich środków odwoławczych, przewidzianych prawem wewnętrznym, zgodnie z powszechnie uznanymi zasadami prawa międzynarodowego”.
Rząd utrzymuje, że skarżąca nie spełniła wymogów artykułu 26 Konwencji, ponieważ wykorzystała jedynie niektóre z dostępnych jej środków odwoławczych przewidzianych prawem krajowym. Podnosi on, że mogła ona skorzystać z dwóch środków, które stanowiły skuteczne środki odwoławcze przeciw długości postępowania cywilnego, zgodnie z polskim prawem stosowanym w tamtym czasie: apelację od wyroku sądu pierwszej instancji i zażalenie na inne postanowienia sądu właściwego do rozpatrzenia jej sprawy.
Rząd przyznaje, że skarżąca wniosła apelację od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Słupsku wydanego w dniu 15 lutego 1996 r. Zdaniem Rządu nie zmienia to sytuacji, ponieważ mogła ona wnieść zażalenie na inne postanowienia sądu, w szczególności na te dotyczące kwestii proceduralnych.
Skarżący odpowiada, że Rząd nie wykazał, że w toku zaskarżonego postępowania wydano jakiekolwiek postanowienie podlegające zaskarżeniu inne, niż wyrok sądu pierwszej instancji.
Komisja odnotowuje, po pierwsze, że nie sprecyzował, które konkretnie postanowienie proceduralne powinno być zaskarżone przez skarżącą, a nie zostało lub też w jaki sposób takie odwołanie, jeśli byłoby wniesione, przyspieszyłoby postępowanie.
Komisja przypomina ponadto, że odwołania od decyzji wydanych w toku postępowania nie mogą być uznawane za skuteczne środki przeciwko długości tego postępowania, jako że ich celem jest zmiana lub uchylenie tych decyzji. W tym kontekście Komisja powtarza, że jak to już wielokrotnie stwierdziła, w przypadku nadmiernej długości postępowania cywilnego
w Polsce, odwołania od merytorycznych i proceduralnych postanowień sądu nie stanowią skutecznych środków odwoławczych przeciw długości takiego postępowania (zob. np. nr 24559/95 Gibas p. Polsce, Dec. 6.9.95, D.R. 82-A, str. 76n; nr 26622/95, Dec. 15.4.1997, niepublikowana).
Z tego wynika, że skarga niniejsza nie może być odrzucona z powodu nie wyczerpania krajowych środków odwoławczych.
c) Rząd utrzymuje, że w każdym przypadku, skarga jest oczywiście nieuzasadniona, gdyż długość przedmiotowego postępowania nie przekroczyła „rozsądnego terminu” w rozumieniu artykułu 6 § 1 Konwencji.
Rząd wskazuje, że sprawa skarżącej była zawiła podkreślając, że rozstrzygnięcie w przed-miocie wniesionego przez nią pozwu do sądu cywilnego uzależnione było w znacznym stopniu od ustaleń poczynionych w postępowaniu karnym, obejmującym śledztwo w sprawie okoli-czności, w których postrzelono jej syna. Ponieważ powództwo skarżącej oparte było na przepisach o czynach niedozwolonych, nie można było odseparować jej pozwu i rozpoznać go odrębnie od postępowania karnego, jako że jego wynik był decydujący dla ustalenia, czy sposób działań funkcjonariuszy państwowych podjętych, w związku z buntem w więzieniu dał, podstawy do przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności z tytułu popełnienia czynów niedozwolonych.
Rząd utrzymuje ponadto, że skarżąca przyczyniła się do długości postępowania w swojej sprawie, ponieważ wielokrotnie wnosiła skargi na rzekomo wolno toczące się to postępowanie do różnych organów publicznych, np. do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Wreszcie Rząd podkreśla, że w sprawie niniejszej nie odnotowano żadnej bezczynności ze strony sądów zajmujących się sprawą skarżącej. Jedyna zwłoka w postępowaniu spowodowana była jego zawieszeniem, co było w pełni uzasadnione. Co więcej, kiedy zakończyło się postępowanie karne, którego wynik był istotny dla rozstrzygnięcia co do jej pozwu, Sąd Wojewódzki w Słupsku niezwłocznie przesłuchał skarżącą, wyznaczył termin rozprawy i wydał wyrok, wykazując staranność wymaganą artykułem 6 § 1 Konwencji.
Skarżąca nie zgadza się z argumentacją Rządu stwierdzając, że długość postępowania w jej sprawie jednoznacznie przekroczyła „rozsądny termin” w rozumieniu artykułu 6 § 1 Konwencji.
Wskazuje ona, że jej sprawa była średnio zawiła. Ponadto, nie przyczyniła się do długości przedmiotowego postępowania. W tym kontekście skarżąca podkreśla, że Rząd nie przytoczył żadnych dowodów, że jej skargi dotyczące sposobu prowadzenia przez władze jej spraw – zarówno cywilnych jak i karnych – miały jakikolwiek wpływ na cały czas trwania zaskarżonego postępowania. Głównym czynnikiem, znacznie odwlekającym rozstrzygnięcie jej roszczenia, był raczej okres ponad trzech lat, podczas którego Sąd Wojewódzki w Słupsku po zawieszeniu postępowania, oczekiwał na wynik postępowania karnego. Wreszcie skarżąca podnosi, że władze krajowe zupełnie nie uwzględniły innego istotnego elementu jej sprawy, a mianowicie kwestii, jakie mogły być dla niej konsekwencje postępowania, w szczególności w związku ze stratą, jaką poniosła, oraz z jej wiekiem.
Komisja przypomina, że oceny rozsądnego charakteru długości postępowania należy dokonać w świetle szczególnych okoliczności postępowania, mając na względzie kryteria wypracowane przez orzecznictwo organów konwencyjnych, w szczególności zawiłość sprawy, postępowanie skarżącego i odpowiednich władz krajowych. Również ewentualne konsekwencje postępowania dla skarżącego można uznać za kolejne kryterium oceny, czy przedmiotowe postępowanie dobiegło końca w „rozsądnym terminie” (zob. np. wyrok z dnia 17 grudnia 1996 r. w sprawie Duclos p. Francji, Reports 1996-VI, str. 2180-81, § 55; wyrok z dnia 16 grudnia 1997 r. w sprawie Proszak p. Polsce, Reports of judgements and Decisions 1997-VIII, str. 2772, § 32).
Komisja odnotowała już, że przedmiotowe postępowanie rozpoczęło się w dniu 4 grudnia 1991 r., kiedy skarżąca wniosła cywilne powództwo o odszkodowanie do Sądu Wojewódzkiego w Słupsku, a dobiegło końca w dniu 13 czerwca 1996 r., kiedy Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił ostateczny wyrok. Tak więc, trwało ono w sumie cztery lata, sześć miesięcy i dziewięć dni, z czego trzy lata, jeden miesiąc i dwanaście dni przypada na okres po dacie, w której nabrała mocy kompetencja Komisji do rozpatrywania skarg przeciwko Polsce.
Komisja zauważa ponadto, że sprawa skarżącej była raczej zawiła. Po pierwsze, natura jej roszczenia, które oparte było na przepisach o czynach niedozwolonych i skierowane przeciwko Skarbowi Państwa powodowała, że istotnym było ustalenie, czy działania funkcjonariuszy państwowych, którzy uczestniczyli w tłumieniu buntu w Zakładzie Karnym w Czarnem były „niezgodne z prawem” oraz, czy śmierć jej syna wynikała z winy leżącej po ich stronie. Obydwa te elementy były niezbędnymi przesłankami odpowiedzialności cywilnej Skarbu Państwa. Ponieważ w czasie, kiedy skarżąca wniosła pozew cywilny, postępowanie karne dotyczące okoliczności użycia broni palnej przeciwko więźniom toczyło się nadal, nie można było rozpoznać odrębnie jej pozwu i rozstrzygnąć go przed zakończeniem tego postępowania, jako że jego wynik był decydujący dla ustalenia cywilnej odpowiedzialności pozwanego. Ponadto zawiłość związanego z tym śledztwa, w toku którego przesłuchano kilkuset świadków oraz sporządzenie różnych sprawozdań biegłych, należy postrzegać jako kolejny czynnik powodujący, że rozstrzygnięcie co do pozwu skarżącej stało się jeszcze bardziej trudne.
W odniesieniu do postępowania władz, Komisja zauważa, że obie strony zgadzają się, że
w wyniku zawieszenia zaskarżonego postępowania do momentu zakończenia wspomnianego śledztwa, Sąd Wojewódzki w Słupsku nie podejmował żadnych kroków proceduralnych od dnia 17 marca 1992 r. do przynajmniej 28 czerwca 1995 r., kiedy zwrócił się do skarżącej
z zapytaniem, czy ma zamiar kontynuować swoją sprawę w związku z wynikiem tego śledztwa, w szczególności ustaleniem, że nie popełniono przestępstwa.
Prawdą jest, że ten okres bezczynności trwał ponad trzy lata i trzy miesiące, z czego około dwa lata i jeden miesiąc po 1 maja 1993 r. Jednakże nie wynikało to z jakiegokolwiek zaniechania ze strony Sądu Wojewódzkiego w Słupsku, lecz było nieuniknioną konsekwencją prawna faktu, że sąd ten był zobowiązany, na podstawie artykułu 177 § 1 pkt. 4 polskiego kodeksu postępowania cywilnego, do odłożenia rozpoznania pozwu skarżącej w związku z silnym powiązaniem postępowania karnego z cywilnym, które toczyły się równolegle. Wydaje się również, że skarżąca uznała, że postanowienie sądu o zawieszeniu postępowania było uzasadnione tym bardziej, że postanowienie to było wydane na wniosek obu stron i ani w czasie wydania tego postanowienia, ani na jakimkolwiek późniejszym etapie nie kwestionowała ona jego zasadności.
W odniesieniu do późniejszego toku postępowania, tzn. po zakończeniu wspomnianego śledztwa w dniu 13 marca 1995 r., Komisja zauważa, że już w dniu 28 czerwca 1995 r. Sąd Wojewódzki w Słupsku podjął przygotowania do rozprawy, zwracając się do skarżącej
o sprecyzowanie swego stanowiska w związku z wynikiem postępowania karnego. Krótko potem, w dniu 28 września 1995 r. sąd zarządził, że skarżąca ma być przesłuchana w dniu 12 października 1995 r., a po upływie czterech miesięcy od tej daty, odbyła się rozprawa i w dniu 15 lutego 1996 r. wydał wyrok. Postępowanie odwoławcze przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku zakończono w dniu 13 czerwca 1996 r. tj. w rozsądnym okresie dalszych czterech miesięcy.
W rezultacie Komisja nie ustaliła żadnych znaczących okresów bezczynności ze strony wspomnianych sądów. Komisja nie uważa również, że postępowanie skarżącej spowodowało jakąkolwiek zbędną zwłokę w toku postępowania.
Komisja stwierdza również, że konsekwencje postępowania stanowiły dla skarżącej ważne kwestie w związku z jej wiekiem i nieuchronną stratą poniesioną z powodu śmierci jej syna.
Jednakże, mając na względzie wszelkie okoliczności niniejszej sprawy, a w szczególności zawiłość i różnorodność kwestii faktycznych i prawnych wziętych pod uwagę przy rozstrzyganiu co do powództwa skarżącej, Komisja uważa, że długość zaskarżonego postępo-wania nie przekroczyła „rozsądnego charakteru” w rozumieniu artykułu 6 § 1 Konwencji.
Z tego wynika, że skarga jest niedopuszczalna jako oczywiście nieuzasadniona w rozu-mieniu artykułu 27 § 2 Konwencji.
Z tych przyczyn, Komisja jednomyślnie
Uznaje skargę za niedopuszczalną.
/-/ M.-T.Schoepfer
Sekretarz
Drugiej Izby
/-/ J.-C. Geus
Przewodniczący
Drugiej Izby
Full & Egal Universal Law Academy